Legia nie zwalnia tempa. Pewne zwycięstwo i umocnienie pozycji lidera!

Poniedziałkowe popołudnie w Józefosławiu przyniosło kibicom kolejny powód do dumy. Sekcja Badmintona Legii Warszawa w domowym spotkaniu nie pozostawiła złudzeń rywalom i pewnie pokonała KS Badminton Kobierzyce 7:0, notując szóste zwycięstwo w sezonie. 

Od pierwszego pojedynku było widać wyraźną różnicę poziomów. Legioniści narzucili swoje tempo gry już na starcie, kontrolując zarówno wymiany w grach podwójnych, jak i pojedynki singlowe. Para Adrian Krawczyk / Szymon Ślepecki rozpoczęła mecz od zwycięstwa, a chwilę później duet Zuzanna Jankowska / Yvonne Li pewnie podwyższył prowadzenie. Kolejne punkty były już konsekwencją dominacji gospodarzy — zarówno Mateusz Golas, jak i Dominik Kwinta nie dali swoim rywalom większych szans w singlach, wygrywając swoje mecze w dwóch setach. 

Na szczególną uwagę zasługuje również postawa zawodniczek Legii. Yvonne Li oraz Aleksandra Węsławowicz (walkower w jednym z pojedynków) dołożyły kolejne punkty, potwierdzając szeroką i wyrównaną kadrę warszawskiego zespołu. Spotkanie zamknął mikst Szymon Ślepecki / Jessica Orzechowicz, który po trzysetowej walce przypieczętował wysokie zwycięstwo. 

 

Zwycięstwo nad zespołem z Kobierzyc nie tylko potwierdziło wysoką formę Legii, ale również miało duże znaczenie dla układu tabeli. Warszawski zespół pozostaje liderem Ekstraligi, mając na koncie komplet punktów i bilans 6 zwycięstw w 6 meczach. 

Co więcej, liczby jasno pokazują skalę dominacji:

  • 1. miejsce w tabeli
  • 15 punktów na koncie
  • imponujący bilans pojedynków 31–4
  • oraz bardzo korzystny stosunek setów 63–15

Legia wyprzedza bezpośrednich rywali, w tym SKB Litpol-Malow Suwałki, i jest na najlepszej drodze, by zakończyć rundę zasadniczą na pierwszym miejscu, co ma ogromne znaczenie przed fazą play-off.

 

Mecz z Kobierzycami był spotkaniem, w którym faworyt nie zawiódł. Legioniści pokazali pełną kontrolę, koncentrację i szeroką jakość składu — od pierwszej do ostatniej lotki. Co istotne, drużyna nie tylko wygrywa, ale robi to w bardzo przekonującym stylu, nie pozostawiając rywalom przestrzeni do walki o punkty.

Do końca fazy zasadniczej pozostały już tylko dwa spotkania, a Legia jest w sytuacji, w której sama rozdaje karty. Jeśli utrzyma obecną dyspozycję, do play-offów przystąpi jako główny kandydat do zdobycia mistrzostwa Polski.

Jedno jest pewne — Legia Warszawa pewnie kroczy po kolejne mistrzostwo.