Legia Warszawa – Śląsk Wrocław 7:0

W poniedziałkowe popołudnie w hali LAVO w Józefosławiu kibice badmintonowej Legii Warszawa mogli być świadkami prawdziwego popisu mistrzowskiej gry. W meczu 19 stycznia o godzinie 14:00 Sekcja Badmintona Legii Warszawa podejmowała ekipę WKS Śląsk Wrocław bonabanco w ramach Ekstraligi Badmintona 2025/26. Spotkanie zakończyło się pewnym i efektownym zwycięstwem gospodarzy 7:0 – komplet punktów trafił na konto Legii, która kontynuuje imponującą passę w lidze. 

Pierwsze starcie meczu to debel męski, w którym para Adrian Krawczyk / Szymon Ślepecki weszła na kort z pełną determinacją. Już od pierwszego seta Legioniści narzucili własne tempo i konsekwentnie kontrolowali wymiany. Ostatecznie zakończyli pojedynek wynikiem 15:9, 15:7 i zapisali na swoim koncie pierwsze ważne oczko w meczu. 

Drugi punkt dla Legii zdobyły Zuzanna Jankowska i Aleksandra Węsławowicz w zaciętej rywalizacji przeciwko parze z Wrocławia. Ich mecz toczył się w pięknym stylu — po wyrównanym pierwszym secie (15:14) przegranym drugim secie, legioniści utrzymali nerwy na wodzy i zwyciężyli 15:14, 12:15, 15:14. Ten trwający 43 minuty pojedynek pokazał, jak ważna jest mentalna odporność i walka o każdą lotkę. 

W trzecim pojedynku dnia Dominik Kwinta zmierzył się z Maksymilianem Danielakiem. Mimo wysokiej ambicji rywala to Kwinta dyktował warunki gry od pierwszej do ostatniej lotki, pewnie wygrywając 15:12 i 15:7. Legia tym samym prowadziła już 3:0, a przewaga nad gośćmi była coraz wyraźniejsza. 

Najkrótszy i niezwykle efektowny był występ Jessici Orzechowicz. Jej rywalka nie miała zbyt wielu okazji do zagrożenia, a Orzechowicz triumfowała w dwóch setach 15:2, 15:3, zdobywając czwarty punkt dla Legii w zaledwie 11 minut. 

W kolejnym singlu na korcie ponownie pojawiła się Zuzanna Jankowska, która imponowała swoją pewnością i konsekwencją. Wynik 15:3, 15:9 potwierdził, że legionista potrafi utrzymać wysokie tempo gry i skutecznie wykorzystywać każdą sytuację. 

Jednym z najdłuższych pojedynków dnia był singiel mężczyzn nr 2. Mateusz Golas zmierzył się z Leo Van Gysel i choć sety były bardzo wyrównane, to Golas zdołał zwyciężyć 15:11, 14:15, 15:14 – po pełnej dramaturgii godzinnej walce. Ten punkt przypieczętował już absolutną dominację Legii w meczu. 

Ostatni mecz dnia, mikst Adriana Krawczyka i Jessici Orzechowicz, był piękną kropką nad „i” całego spotkania. Legioniści od początku narzucili tempo i nie oddali żadnego seta – 15:10, 15:8 zamknęło całe spotkanie z wynikiem 7:0. 

Podopieczni Legii Warszawa rozegrali niemal bezbłędne spotkanie: silni w singlach, skuteczni w grach podwójnych i bezlitośni w kluczowych momentach. Spotkanie z WKS Śląsk Wrocław bonabanco okazało się popisem zrównanej siły, dobrej taktyki i wysokiej koncentracji od pierwszej do ostatniej lotki.

Ten wynik — 7:0 — to nie tylko kolejny komplet punktów w tabeli, ale również sygnał wysłany rywalom: Legia nie zamierza odpuszczać ani jednej ligi w drodze po najwyższe cele.

Gratulacje dla zespołu oraz trenerów — oby ta forma trwała jak najdłużej!

 

Fot. Legia Soccer Schools